Robert jest jednym z naszych podopiecznym, pomagamy mu od 1,5 roku. W tej chwili zaczyna nowe życie, wyszedł z ulicy i uzależnienia. Wielka zmiana zaczęła się u niego w momencie gdy zdecydował się oprzeć swoje życie na wierze i zaufać Panu Bogu, wtedy podjął walkę z uzależnieniem i bezdomnością. Jak sam mówi dostał szansę na nowe życie.
W czasie popytu w DOMU NA GRANICY przeszedł skomplikowane leczenie ratujące życie, nadal się leczy. W chwili obecnej sytuacja zdrowotna uniemożliwia mu podjęcie w pracy zawodowej i odłożenia potrzebnych finansów na zrealizowanie swoich marzeń. Przez nałóg stracił wszystko i stal się bezdomnym, ale teraz powoli próbuje odbudować swoje życie, kawałek po kawałku: relacje z rodziną, zdrowie, sytuację zawodową. W kwestii kontaktu z najbliższymi i zdrowia robi co w jego mocy, natomiast ma marzenia, w których realizacji potrzebuje pomocy innych osób.
Robert chce odzyskać prawo jazdy i pójść do szkoły średniej, ale to marzenia na które Misja ani on sam w tej chwili nie ma finansów. Dlatego prosimy ludzi dobrej woli o pomoc. To przysłowiowa wędka zamiast ryby. Ponieważ te uprawnienia pomogą mu stanąć na nogi, w przyszłości podjąć wymarzoną pracę. Robert w chwili obecnej jest gospodarzem domu w schronisku, to coś w rodzaju funkcji lidera wśród mieszkańców “Domu na Granicy”. Z posiadanego prawa jazdy mógłby korzystać i pomagać innym np. w zakupach albo dostaniu się do lekarza.
Kolejne marzenie to szkoła średnia, ponieważ posiadanie tego wykształcenia umożliwiłoby mu w przyszłości pracę z ludźmi potrzebującymi, a w tej chwili w Robercie budzi się do tego serce. Funkcja gospodarza domu pokazała mu to, że chciałby pracować z ludźmi, którzy jak on sam kiedyś potrzebuję wsparcia od drugiego człowieka.
Chcemy pomóc Robertowi, prosimy Was o wsparcie: https://pomagam.pl/nowezyciedlarobert